Zacznijmy od tego, że wiedzę o liście beneficjentów i o tym co chcą za pieniądze z SAFE wyprodukować, będzie miało szacunkowo 500-1000. Są to polscy parlamentarzyści, urzędnicy unijny i polskie służby specjalne. Wiedzę o konkretnych projektach będą mieli sami beneficjenci, w tym projektanci i wykonawcy. Do tego dochodzą służby kontrolujące prawidłowość wydatkowania środków w Polsce i UE. Nie należy także zapominać o dostawcach komponentów. Szacując liczbę osób znających na co są wydawane pieniądze z SAFE w Polsce śmiało można oszacować na kilka tysięcy.
Współczesny wywiad wyposażony w zaawansowane technicznie środki obserwacji od satelitarnych do informatycznej inwigilacji, wspartej sztuczną inteligencja, nie potrzebuje zbyt wielkiej sieci agenturalnej, aby mieć szeroki dostęp do wiedzy o tym co się dzieje w polskim przemyśle zbrojeniowym.
„Tajne!” Mitologizacja tajności SAFE
Mitologizacja tajności to narracja tworzona dla ignorantów, dla durnych wyborczych mas i medialnych propagandzistów pozbawionych rozumu. W tych kilku tysiącach znających co i jak w programie SAFE, uznanych za godnych zaufania, bez wątpienia znajduje się spora liczba osób niedyskretnych, zwyczajnie głupich i oczywiście agentów.
Współczesny wywiad wyposażony w zaawansowane technicznie środki obserwacji od satelitarnych do informatycznej inwigilacji, wspartej sztuczną inteligencja, nie potrzebuje zbyt wielkiej sieci agenturalnej, aby mieć szeroki dostęp do wiedzy o tym co się dzieje w polskim przemyśle zbrojeniowym.
Zaś doświadczenia historyczne dowodzą, że niewiele tajemnic wojskowych, pozostaje tajemnicami dla przeciwnika. Utrzymanie tajemnicy należy do rzadkości. Współcześnie jest to możliwe jedynie w systemach totalitarnych, co Polski nie dotyczy.
Polska jak powszechnie zainteresowanym wiadomo, jest dla obcych wywiadów i agentur polem zupełnie niestrzeżonym. Utrwalona współpraca polskiego i rosyjskiego wywiadu jest dowiedziona i powszechnie wiadoma. Nadto z oświadczeń ministra Siemoniaka wynika, że polskie służby specjalne dzielą się wiedzą z sojuszniczymi służbami specjalnymi. Tym samym wiedza o realizacji programu SAFE w Polsce będzie łatwo dostępna.
System kontroli nad wydatkami tak w Polsce jak i w UE jest uzależniony od polityków. Znane polskie afery jak choćby ta z KPO, czy znana unijna Pfaizergate, z Ursulą von der Layen w roli głównej, pokazuje, że korupcja nawet jak zostaje ujawniona pozostaje nieukarana. Tajność, niejawność, poufność jest narzędziem ułatwiającym politykom korupcję.
I to nasuwa podpowiedź dlaczego program SAFE jest dla polskiej opinii publicznej tajny. Nie chodzi bowiem w nim o wojskowa tajność, która jak wykazałem jest iluzją, ale o korupcje polskiej klasy politycznej, która rujnując polski budżet, chce bezkarnie zgarnąć część tych środków. Urządzić się materialnie, kosztem Polaków. I z tego wynika agresja, nachalna propaganda i inwektywy wobec przeciwników.