Politycy PiS zarzucają Adamowi Szłapce brak przejrzystości w sprawie posiadanych akcji i pytają, czy minister mógł znaleźć się w sytuacji konfliktu interesów związanej z inwestowaniem na giełdzie.
Adam Szłapka znalazł się w centrum politycznej burzy po publikacjach dotyczących jego oświadczeń majątkowych i posiadanych akcji. Sprawę nagłaśniają politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy pytają nie tylko o transparentność ministra, ale także o potencjalny konflikt interesów i możliwe wykorzystanie informacji poufnych.
Według publikacji portalu wPolityce.pl w oświadczeniach majątkowych ministra miały pojawić się rozbieżności dotyczące posiadanych akcji spółki Investment Friends Capital SE. Portal zwraca uwagę, że akcje miały pojawić się w jednym z oświadczeń, a następnie zniknąć w kolejnych dokumentach bez jasnego wyjaśnienia okoliczności sprzedaży lub pozbycia się walorów.
Pytania o akcje Szłapki i konflikt interesów
Do sprawy odniósł się na Facebooku eurodeputowany PiS i polityk Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Maciej Wąsik. W swoim wpisie przypomniał, że Adam Szłapka był posiadaczem akcji Investment Friends Capital SE.
Jak napisał Wąsik:
„Adam Szłapka jest posiadaczem akcji Investment Friends Capital SE. Założycielem tej spółki jest Mariusz Patrowicz, którego media – powołując się m.in. na doniesienia dotyczące notatek ABW oraz Donalda Tuska – wskazywały jako osobę mającą być łącznikiem pomiędzy rosyjską mafią a Zondacrypto”.
Eurodeputowany PiS domaga się od ministra jednoznacznych odpowiedzi:
„Panie Szłapka, ta sprawa wymaga jasnych i publicznych wyjaśnień. Czy dalej posiada Pan te akcje? Czy sprzedał je Pan? Jeśli tak to kiedy?”.
Wąsik podkreślił również, że politycy inwestujący na giełdzie muszą liczyć się ze szczególną odpowiedzialnością i obowiązkiem pełnej jawności. Jak zaznaczył, nawet niewielki pakiet akcji może oznaczać „legitymizację i uwiarygodnienie danej firmy swoim nazwiskiem oraz pełnioną funkcją publiczną”.
Insider trading i akcje spółek Skarbu Państwa
Sprawa nabrała politycznego znaczenia także dlatego, że przeciwnicy rządu zaczęli stawiać pytania o możliwość wystąpienia zjawiska insider tradingu, czyli wykorzystywania informacji poufnych do osiągania korzyści na rynku kapitałowym. Na razie nie pojawiły się jednak żadne dowody wskazujące, by Adam Szłapka dopuścił się nielegalnych działań.
W debacie publicznej regularnie wraca jednak temat inwestowania polityków w akcje spółek, szczególnie tych powiązanych ze Skarbem Państwa lub pozostających pod wpływem decyzji administracyjnych rządu. Eksperci rynku finansowego od lat wskazują, że osoby pełniące funkcje publiczne powinny zachowywać szczególną ostrożność, aby uniknąć nawet pozorów konfliktu interesów.
Czy sprawą zainteresuje się CBA?
Portal wPolityce.pl sugeruje, że sprawą mogłyby zainteresować się odpowiednie służby, w tym Centralne Biuro Antykorupcyjne. Na razie nie ma jednak informacji o wszczęciu jakiegokolwiek formalnego postępowania.
Sam Adam Szłapka nie odniósł się szerzej do zarzutów formułowanych przez polityków opozycji. Brak jednoznacznych wyjaśnień powoduje jednak, że temat nadal pozostaje obecny w debacie publicznej i zapewne będzie wykorzystywany przez przeciwników rządu jako argument w sporze o standardy przejrzystości życia publicznego.
