Trąba powietrzna na Mazurach. Zjawisko potwierdzone przez obserwatorów
W piątek 5 czerwca nad wsią Cudnochy w województwie warmińsko-mazurskim zaobserwowano trąbę powietrzną. Zjawisko zostało nagrane i opublikowane przez Skywarn Polska, czyli Polskich Łowców Burz. Informacje o zdarzeniu podały największe polskie media, a meteorolodzy potwierdzili, że był to rzeczywiście lej kondensacyjny związany z burzą konwekcyjną.
W ESWD potwierdzono wczorajszy przypadek tornada we wsi Cudnochy.
Tornado zostało zarejestrowane przez Pana Jakuba Malczyka. https://t.co/gmyEKbLHLA pic.twitter.com/XouuU2L5jb
— Pietrek Szuster (@retsuz) June 6, 2026
Samo pojawienie się trąby powietrznej wzbudziło falę komentarzy dotyczących zmian klimatu. Tymczasem historia pokazuje, że podobne zjawiska występowały na ziemiach polskich na długo przed powstaniem elektrowni węglowych, samochodów czy przemysłu emitującego dwutlenek węgla.
Trąby powietrzne w Polsce opisywano już kilkaset lat temu
Jednym z najstarszych dobrze udokumentowanych przypadków jest tornado, które w 1535 roku spustoszyło Oleśnicę. Według historycznych relacji żywioł zrywał dachy, niszczył budynki, uszkodził zamek i doprowadził do śmierci pięciu osób.
Jeszcze bardziej szczegółowe opisy pochodzą z 1680 roku. W Wilanowie gwałtowna trąba powietrzna przewracała drzewa, niszczyła budynki i stajnie królewskie. Relacje świadków mówiły nawet o unoszeniu ludzi przez wir oraz gwałtownym wzburzeniu wód Wisły.
W 1745 roku potężne zniszczenia odnotowano w Koźminie Wielkim i Nowym. Żywioł niszczył kościoły, synagogę, ratusz, wiatraki i całe gospodarstwa. Towarzyszył mu grad określany przez świadków jako zabójczy dla zwierząt.
Historycy opisują również liczne przypadki z XVII, XVIII i XIX wieku, gdy wiry powietrzne unosiły wozy, zrywały dachy i pozostawiały charakterystyczne wąskie pasy zniszczeń.
Tornado w Lublinie i współczesne przykłady
Najbardziej znaną polską trąbą powietrzną XX wieku pozostaje tornado, które 20 lipca 1931 roku przeszło przez okolice Lublina. Zginęło sześć osób, około stu zostało rannych, a żywioł przewracał nawet wagony kolejowe i niszczył solidne murowane budynki.
Także współcześnie Polska regularnie doświadcza podobnych zjawisk. Głośne były serie silnych tornad w 2008 roku, a monitoring IMGW i badania meteorologiczne wskazują, że każdego roku odnotowuje się od kilku do kilkunastu trąb powietrznych. Najczęściej pojawiają się od maja do sierpnia. Co ciekawe, jednym z obszarów ich występowania jest właśnie pas biegnący przez Mazowsze, Podlasie i Pojezierze Mazurskie.
Dalsza część tekstu pod zdjęciem.
Trąba powietrzna, Mazury i klimat
Fakt, że trąby powietrzne występowały w Polsce od stuleci, nie oznacza automatycznie, że współczesne zmiany klimatyczne nie wpływają na pogodę. Oznacza natomiast, że samo pojawienie się tornada nad Mazurami nie jest dowodem na nowe zjawisko stworzone przez człowieka.
Kroniki, pamiętniki i relacje świadków pokazują, że gwałtowne burze, gradobicia i wirujące kolumny powietrza były dobrze znane naszym przodkom. Opisywano je jako „trąby wietrzne”, „wichry kręcące” lub „huragany”. Dzisiejsze nagrania z Mazur różnią się od dawnych relacji głównie tym, że zamiast kronikarzy mamy smartfony i kamery.
