Nitras publicznie skrytykował Giertycha za konflikt interesów w sprawie Zondacrypto, a przecież Giertych to bardzo zaufany człowiek Tuska. Co się zatem stało, że Nitras przestał się bać reakcji Tuska cieszącego się opinią niebezpiecznego dzierżymordy?
Otóż nasilają się pogłoski o ciężkiej chorobie Tuska i jego rosnącej skłonności do politycznych działań charakterystycznych dla człowieka, któremu jest już wszystko jedno.
Część działaczy obecnej KO nie zamierza umierać za Tuska, który w wypadku zwycięstwa prawicy zostanie rozliczony wraz z wieloma prominentnymi działaczami KO. W otoczeniu Trzaskowskiego górę bierze pogląd, że nadchodzi czas aby pójść na swoje, podobnie jak to zrobił Morawiecki.
„Odwaga” Nitrasa, który jest cynglem Trzaskowskiego, nie jest przypadkowa. Tzw. Campus Polska od dawna jest inicjatywą grupy ludzi myślących o przejęciu schedy po coraz bardziej zużytym Tusku. Wyraźnie widać to po dużej grupie samorządowców robiących co roku z publicznych pieniędzy zrzutkę, aby promować Trzaskowskiego.
Kończy się – ze wględów biologicznych – potencjał konfliktu pomiędzy Tuskiem, a Kaczyńskim. Starych graczy zastąpią młodsi. Morawiecki zdecydował się na to szybciej niż Trzaskowski.
