Rok profilaktyki – 2026 miał być takim i nawet uchwalił to Sejm, ale decyzje finansowe Ministerstwa Zdrowia i NFZ idą w zupełnie przeciwnym kierunku. Zamiast wzmacniać dostęp do badań przesiewowych, system zaczyna je ograniczać. To indolencja, za którą zapłacimy w jakiś sposób wszyscy.
Z informacji płynących z rynku medycznego wynika, że NFZ nie pokrywa pełnych kosztów wielu kluczowych badań profilaktycznych, co w praktyce zmusza placówki do redukowania ich zakresu lub dokładania do nich z własnych budżetów. Efekt jest łatwy do przewidzenia
– mniej badań, dłuższe kolejki i późniejsze wykrywanie chorób.
Na tym tle szczególnie uderzają doniesienia dotyczące rodziny senatora Lenza. Opisana w mediach sytuacja wykonania zabiegu w publicznym szpitalu w trybie budzącym poważne wątpliwości pokazuje, że system potrafi działać sprawnie i szybko, ale nie dla wszystkich. W momencie gdy przeciętny pacjent czeka miesiącami na diagnostykę czy zabieg, pojawiają się przypadki, które sugerują istnienie „szybszej ścieżki” dla wybranych. To podważa zaufanie do całego systemu i rodzi pytanie, czy zasada równego dostępu do świadczeń zdrowotnych faktycznie jeszcze obowiązuje.
Profilaktyka zdrowotna? Polska już na szarym końcu!
Polska przeznacza na profilaktykę 2–3% ogółu wydatków na ochronę zdrowia, co plasuje nas wśród najgorzej finansujących ją krajów UE.
Polska już dziś znajduje się na końcu Europy pod względem wydatków na profilaktykę. Według danych Eurostatu przeznaczamy na ten cel zaledwie około 2–3 procent wszystkich wydatków na ochronę zdrowia, co plasuje nas wśród najgorzej finansujących profilaktykę krajów Unii Europejskiej. W przeliczeniu na mieszkańca oznacza to jedne z najniższych nakładów w całej Wspólnocie. System już teraz działa na granicy wydolności, a każde kolejne ograniczenie pogłębia istniejące problemy.
Tymczasem profilaktyka jest najtańszym elementem ochrony zdrowia. Wczesne wykrycie choroby pozwala nie tylko zwiększyć szanse na wyleczenie, ale także radykalnie obniżyć koszty terapii. Leczenie chorób wykrytych na zaawansowanym etapie jest wielokrotnie droższe i bardziej obciążające dla całego systemu. Ograniczanie wydatków w tym obszarze nie jest więc oszczędnością, lecz przesunięciem kosztów w przyszłość i ich zwielokrotnieniem.
Minister zdrowia do odwołania
Sprawa zaczyna mieć również wymiar polityczny. Opozycja zapowiada wniosek o odwołanie minister zdrowia, wskazując na chaos w zarządzaniu systemem, brak spójnej strategii oraz ograniczanie dostępu do badań profilaktycznych mimo oficjalnych deklaracji ich wspierania. Sejm ogłosił rok 2026 Rokiem Profilaktyki, co brzmi dziś jak ponury żart! W tym kontekście przypadki uprzywilejowanego dostępu do leczenia tylko wzmacniają zarzuty o nierówność i brak kontroli nad systemem.
Najbardziej niepokojące jest jednak to, że konsekwencje obecnych decyzji są nieuniknione. Zapłacą za nie wszyscy. Chorzy – ponieważ ich choroby będą wykrywane później, często w stadium zaawansowanym. Zdrowi – ponieważ system będzie zmuszony finansować coraz droższe leczenie, a koszty te zostaną rozłożone na całe społeczeństwo.
Rok profilaktyki zdrowotnej – symbol moralnego upadku ekipy Tuska
Rok profilaktyki zdrowotnej miał być symbolem zmiany i długofalowego myślenia o zdrowiu Polaków. Zamiast tego staje się symbolem niespójności, krótkowzroczności i narastającego poczucia niesprawiedliwości.
Państwo, które jedną ręką ogłasza profilaktykę priorytetem, a drugą ogranicza jej finansowanie, a przy tym nie potrafi zagwarantować równego dostępu do leczenia, traci wiarygodność. W tej sytuacji pytanie, „czy leci z nami pilot”, przestaje być metaforą. Staje się diagnozą.




![🎧 Marek Poniedziałek: naprawdę zostałem ruską onucą [FELIETON] 5 Marek Poniedziałek: naprawdę zostałem ruską onucą [FELIETON]](https://prostyzprawej.pl/wp-content/uploads/2026/04/marek-poniedzialek-media-sdp-750x375.jpg)











![🎧 Inflacja „superbohaterów” [FELIETON] 17 Inflacja „superbohaterów” [FELIETON]](https://prostyzprawej.pl/wp-content/uploads/2026/03/SUPERBOHATER-120x86.jpg)

