Eliza Michalik apeluje do Donalda Tuska: Odwołać Marsz Niepodległości
Jednym z najbardziej wyraźnych głosów domagających się rezygnacji z marszu jest publicystka Eliza Michalik. W sobotę zwróciła się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska:
„Panie premierze, trzeba odwołać marsz 11.11 w Warszawie”.
Panie premierze, trzeba odwołać marsz 11.11 w Warszawie.
— Eliza Michalik (@EMichalik) November 7, 2026
Wpis wywołał dyskusję w mediach społecznościowych. Pojawiły się również apele kierowane do Rafała Trzaskowskiego i MSWiA.
Ich autorzy wskazują na zagrożenie terrorystyczne, konieczność zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom oraz szczególny charakter dni żałoby narodowej. Część przeciwników Marszu Niepodległości określa go przy tym jako zgromadzenie „środowisk skrajnie prawicowych”.
Na razie są to jednak głosy publicystów i użytkowników internetu. Nie ma informacji o formalnym wniosku rządu, prezydenta Warszawy czy innych instytucji państwowych o zakazanie manifestacji.
Marsz Niepodległości bez zmian. Nawrocki zapowiedział udział
Organizatorzy nie ogłosili rezygnacji z wydarzenia. Na oficjalnej stronie Marszu Niepodległości nadal widnieje termin 11 listopada 2026 r., godzina 14.00 i miejsce rozpoczęcia na rondzie Dmowskiego.
Wcześniej organizatorzy zapowiadali rekordową frekwencję, nawet pół miliona uczestników. Tegoroczne hasło brzmi: „Polak w Polsce gospodarzem”.
Udział w marszu potwierdził również prezydent Karol Nawrocki. Jeszcze 6 listopada, dzień przed tragedią w Krakowie, napisał:
„11 listopada, w tym szczególnym momencie dla Polski, wezmę, jak co roku, udział w Marszu Niepodległości w Warszawie”.
11 listopada, w tym szczególnym momencie dla Polski, wezmę, jak co roku, udział w Marszu Niepodległości w Warszawie. 🇵🇱
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) November 6, 2026
Bezpieczeństwo czy polityczna próba wykorzystania tragedii?
Pomysł odwołania marszu spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem środowisk patriotycznych. Ich przedstawiciele ostrzegają przed wykorzystywaniem tragedii w Krakowie do ograniczania prawa do manifestowania patriotycznych poglądów.
Redaktor naczelny telewizji wPolsce24 Jacek Karnowski przestrzegał przed próbą wymuszenia przez rząd rezygnacji z manifestacji. Nie ma jednak na ten moment dowodów, że rząd przygotowuje zakaz marszu.
Co więcej, jeszcze przed zamachem, 5 listopada, MSWiA poinformowało o przygotowaniach służb do zabezpieczenia warszawskich uroczystości. Marcin Kierwiński podpisał rozporządzenie zakazujące noszenia broni w Warszawie 11 listopada. Wojewoda mazowiecki wprowadził natomiast zakaz noszenia i używania wyrobów pirotechnicznych. Policja zapowiedziała skierowanie odpowiednich sił do zabezpieczenia zgromadzeń.
Trzeba też sprostować jedną pojawiającą się w obiegu informację: Marsz Niepodległości nie ma w 2026 roku statusu zgromadzenia cyklicznego. Mazowiecki Urząd Wojewódzki informował już w 2024 roku, że Stowarzyszenie Marsz Niepodległości zostało takiej „cykliczoności” pozbawione i nie uzyskało takiej zgody na lata 2024-2026. Nie oznacza to jednak automatycznie zakazu organizacji zwykłego zgromadzenia.
Żałoba narodowa 8-9 listopada nie oznacza automatycznego zakazu zgromadzenia 11 listopada
Żałoba narodowa obowiązuje 8 i 9 listopada. W Krakowie żałobę miejską przedłużono do 11 listopada włącznie. Prezydent Krakowa odwołał miejskie imprezy i zaapelował do organizatorów innych wydarzeń rozrywkowych o ich ograniczenie. Decyzja ta dotyczy jednak Krakowa, a nie Warszawy.
Sama żałoba narodowa nie oznacza automatycznego zawieszenia prawa do organizowania zgromadzeń publicznych. Ewentualne ograniczenia musiałyby mieć odrębną podstawę prawną i wynikać z konkretnych przesłanek.
Spór o Marsz Niepodległości dopiero się rozpoczyna. Warto jednak pilnować granicy między uzasadnioną troską o bezpieczeństwo a wykorzystywaniem tragedii do politycznej walki. Ofiary zamachu w Krakowie nie powinny stać się argumentem w sporze o to, kto ma prawo manifestować swoje poglądy 11 listopada. Chyba, że ktoś 11 listopada, albo w ogóle, zabroni Polakom wychodzić z domu i manifestować cokolwiek. Żyją wśród nas w Polsce tacy, którzy dobrze te czasy pamiętają.
Marsz Niepodległości solą w oku od 2010 roku
Marsz Niepodległości organizowany jest w Warszawie od 2010 roku i z czasem stał się jedną z największych patriotycznych manifestacji w Europie. Od początku budził jednak sprzeciw części środowisk liberalnych i lewicowych.
Towarzyszyły mu próby ograniczania wydarzenia, spory o jego charakter oraz medialne kampanie przedstawiające uczestników przede wszystkim przez pryzmat radykalnych haseł i incydentów. Szczególnie głośny był konflikt z władzami Warszawy w 2018 roku, kiedy prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz zakazała organizacji marszu, uzasadniając decyzję względami bezpieczeństwa. Zakaz został uchylony przez sąd.
W kolejnych latach dochodziło do następnych sporów z władzami miasta, problemów z uzyskiwaniem zgód i prób ograniczania trasy przemarszu.
Marsz stał się więc czymś więcej niż coroczną manifestacją. Jest również symbolem wieloletniego konfliktu o sposób obchodzenia Święta Niepodległości, obecność środowisk patriotyczno-narodowych w przestrzeni publicznej i granice wolności zgromadzeń.
W tym kontekście obecne wezwania do odwołania wydarzenia, pojawiające się po tragedii w Krakowie, z pewnością zostaną odebrane przez jego zwolenników jako kolejna odsłona tego sporu.
Postaw nam kawę!
Nasza działalność systematycznie się rozwija i pochłania coraz więcej czasu, dlatego Twoje wsparcie, choćby symboliczne, będzie bezcenne. Dziękujemy!
