Paliwo lotnice i inne paliwa kopalne – do niedawna tak zwalczana – stają się deficytowe. W tle narasta napięcie na Bliskim Wschodzie, a scenariusze zakładające blokadę jednej z najważniejszych arterii świata – Cieśniny Ormuz – każą zadać pytanie: kto naprawdę zapłaci za nadchodzący kryzys paliwowy?
W najnowszym odcinku swojego podcastu Aleksandra Fedorska omawia propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą tzw. „solidarności paliwowej”. Mechanizm ten miałby uruchamiany być w sytuacjach kryzysowych i zakładać redystrybucję paliwa lotniczego między państwami członkowskimi. W praktyce oznaczałoby to, że:
kraje posiadające zapasy – jak Polska – musiałyby wspierać te, które zmagają się z niedoborami, w tym przede wszystkim Niemcy.
Jak wynika z analiz branżowych, problem ma swoje źródło w ograniczeniu mocy produkcyjnych rafinerii w Europie Zachodniej. To efekt polityki klimatycznej, rosnących kosztów emisji CO₂ oraz decyzji biznesowych. Niemcy importują dziś około połowy potrzebnego paliwa lotniczego, jednocześnie unikając droższych dostaw spoza Europy, by nie osłabiać konkurencyjności swoich linii lotniczych.
Dalsza część tekstu pod linkowanym artykułem.
EU steps in to protect summer flights as jet fuel supplies tighten
Napięta sytuacja geopolityczna
Wprowadzenie mechanizmu „solidarności” oznaczałoby przeniesienie kosztów błędnych decyzji gospodarczych Berlina na inne państwa – dokładnie w momencie, gdy surowce mogą stać się dobrem deficytowym.
Sytuację dodatkowo komplikuje napięta sytuacja geopolityczna. Konflikty na Bliskim Wschodzie oraz realne ryzyko zablokowania Cieśniny Ormuz – przez którą przepływa znacząca część światowych dostaw ropy – mogą w krótkim czasie doprowadzić do poważnych niedoborów paliw w Europie. W takim scenariuszu „mechanizm solidarności” przestaje być teoretycznym rozwiązaniem, a staje się narzędziem przymusowego dzielenia się ograniczonymi zasobami.
Fedorska zwraca uwagę, że w tym samym czasie polskie rafinerie utrzymują produkcję na poziomie pozwalającym na zabezpieczenie krajowych potrzeb. Wprowadzenie mechanizmu „solidarności” oznaczałoby więc de facto przeniesienie kosztów błędnych decyzji gospodarczych Berlina na inne państwa – dokładnie w momencie, gdy surowce mogą stać się dobrem deficytowym.
Niemiecka motoryzacja zaciera silnik
Drugim ważnym wątkiem podcastu jest pogłębiający się kryzys niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego. Szczególnie niepokojąca jest sytuacja Volkswagena. W obliczu spadającej konkurencyjności i problemów na rynku chińskim pojawiają się pomysły, by:
niewykorzystane moce produkcyjne niemieckich fabryk udostępnić… chińskim producentom. To symboliczny moment – jeszcze niedawno Niemcy eksportowali technologie, dziś zaczynają oddawać własne zakłady.
Fedorska wskazuje również na rosnącą zależność niemieckiej gospodarki od Chin, co dodatkowo komplikuje sytuację geopolityczną Europy.
Problemy Bundeswehry: 70-latkowie pójdą w kamasze?
Trzecim sygnałem alarmowym są problemy Bundeswehry. Spada liczba żołnierzy, rekrutacja nie przynosi oczekiwanych efektów, a w odpowiedzi pojawiają się pomysły podniesienia wieku rezerwistów nawet do 70 lat. Argumentem ma być doświadczenie i dobry stan zdrowia seniorów, ale sam fakt takiej propozycji mówi wiele o skali kryzysu kadrowego.
Całość układa się w obraz państwa, które traci swoją dotychczasową pozycję gospodarczą i militarną, a jednocześnie próbuje ratować sytuację poprzez mechanizmy przerzucające ciężar na innych.
Czym dziś jest europejska „solidarność”?
Idea współpracy europejskiej została przez Unię wypaczona – zamiast partnerstwa mamy dyktat, zamiast równości stron – system zależności.
W obliczu możliwych niedoborów paliw, napięć globalnych i realnego ryzyka przerw w dostawach surowców, mechanizmy forsowane przez Komisję Europejską wyglądają coraz mniej jak współpraca, a coraz bardziej jak system zabezpieczania interesów największych kosztem reszty. Komisja zamiast być strażnikiem równowagi między państwami, staje się narzędziem realizacji interesów silnych graczy. Idea współpracy została wypaczona – zamiast partnerstwa mamy dyktat, zamiast równości stron – system zależności.
Jeśli „solidarność” ma oznaczać, że w czasie globalnego kryzysu jedni oddają strategiczne zasoby, by inni mogli uniknąć konsekwencji własnych decyzji, to trudno mówić o wspólnocie. To raczej mechanizm przymusowej redystrybucji w sytuacji narastającej katastrofy gospodarczej Europy.
Pełny obraz tych zjawisk i ich konsekwencji dla Polski oraz Europy Środkowej przedstawia Aleksandra Fedorska w swoim podcaście. Warto obejrzeć cały odcinek, by zobaczyć, jak głęboki jest kryzys, o którym w oficjalnym przekazie mówi się niechętnie.


![🎧 Marek Poniedziałek: naprawdę zostałem ruską onucą [FELIETON] 3 Marek Poniedziałek: naprawdę zostałem ruską onucą [FELIETON]](https://prostyzprawej.pl/wp-content/uploads/2026/04/marek-poniedzialek-media-sdp-120x86.jpg)













![🎧 Inflacja „superbohaterów” [FELIETON] 17 Inflacja „superbohaterów” [FELIETON]](https://prostyzprawej.pl/wp-content/uploads/2026/03/SUPERBOHATER-120x86.jpg)

